Wojtku! 5.30 to bardzo "pogańska" pora. Jak mnie przedwczoraj załatwili o 7.00 tą betoniarką, to mówiłam bardzo brzydkie wyrazy, których przez grzeczność tu nie zacytuję. Z reguły kocice dają mi pospać do 8.30. Jak według nich nie objawiam oznak życia, to zaczynają wykopywać mnie spod kołdry. No i do arbajtku. Pozdrawiam przemarznięta do szpiku (u mnie mimo wymiany sieci ciepłowniczej sezon grzewczy skończył się dwa tygodnie temu). Grażyna 