Jarku! To jest tylko jeden z powodów dla których nie chcę zaistnieć w necie (poza tym bardzo bym nie chciała, żeby "rozpoznali mnie moi byli znajomi" - bzz... wrrr..grrr...itp., podobno fizycznie - oprócz srebra na głowie - niewiele się zmieniłam). Sorki. Dziś padam już na pyszczek. Czekam na propozycje spotkania w najbliższym czasie. Pozdrawiam. Grażyna 