Jacku! Jak uda mi się (niestety nie jest to obowiązkowe) uruchomić "stary" komputer (Maćkowi już ręce tak nie chodzą, a ja zaczynam być "dupa wołowa" jeśli chodzi o mechanikę), to wyciągnę ten numer i po prostu odezwę się na GG. Zobaczymy co ze skype? Na razie dzięki za poradę (mam nadzieję, że dysk zewnętrzny też może być - nie musi być pendrive). Pewnie to uruchamianie "dziadka komputera" jeszcze chwilę potrwa, bo mam kilka zdecydowanie pilniejszych spraw na głowie, ale będę się starać. Pozdrawiam. Grażyna