Witajcie! Nie cierpię "tematów politycznych", jako kobieta staram się być od tego jak najdalej, bo parafrazując słowa Rotmistrza Kality z "czterech pancernych..." polityka jest brudna, a kobiety powinny zachować czyste serca. Gdy w 1989 roku przekonywałam wszystkich znajomych i rodzinę, żeby nie głosowali na solidaruchów, to zrobili ze mnie czarną owcę, komucha i takie tam jeszcze, mnóstwo ludzi się na mnie obraziło i do dziś się nie odzywają. Okazuje się po latach, że miałam rację. Popieram Jarku Twoje zdanie w pełni, tylko cały czas jest nas do tego za mało. Pozdrawiam. Grażyna