Jakoś Jaruzelskiemu wytykają co najgorsze tylko Ci, którzy są młodzi i nawet nie pamiętają stanu wojennego, mało kto pamięta że Mazowiecki zasiadał w sejmie od 1961 roku i znał się z Jaruzelskim świetnie. Drobne nweanse polityki niestety umykają pyskaczom którzy zawsze są przeciw wszystkiemu. Faktem jest że generał miał mało do powiedzenia w polityce a cała polityka była i jest sterowana przez cwanych spadkobierców SB i UB. Ze świecą dziś szukać polityków wiernych wyłącznie swoim ideałom i przekonaniom. Ciekawe że nikt nie czepia się dzisiejszych generałów o to, że kończyli szkoły socjalistyczne wojskowe.