Jarku! Nie czuję się zdołowana ich chamstwem i kurestwem. Jestem ogólnie zdołowoana stanem Maćka przede wszystkim. Z niecierpliwością (tupanie nóżkami itp.) czekam na nasze spotkanie. Maciuś podziela mój entuzjazm, chociaż Jego dzisiejsze (24h) samopoczucie, zdaje się nie pochwalać tego stanu. Trochę mi się dołek zmniejszył. Niestety nie zmienia to faktu, że bardzo "boję się" piątku. Mogą niestety być jakieś nieodpowiedzialne zadymy i to przy współudziale "naszych znajomych".
Pozdrawiam. Serdecznie. Grażyna
Pozdrawiam. Serdecznie. Grażyna