Niestety Jacku nie mamy wpływu na upływ czasu. Z łezką w oku wspominam czasy szkolne, jak czekało się na ferie, wakacje, Gwiazdkę czy Wielkanoc, a złośliwy czas stał w miejscu i końca dnia trudno było doczekać.
Teraz tak zasuwa jakby mu za to płacili. Powoli zaczynam gubić pojedyncze dni, zaczynam sobie zdawać sprawę, że to już przychodzi "starość". Jak fajnie było by wrócić do lat 60. lub 70. Wtedy czas zachowywał się dostojnie i postępował z wielką wyrozumiałością.
Jeśli chodzi o Stefana, to rozpoczęliśmy pogaduchy właśnie z powodu jego podejścia. W kilku wpisach może nie był kulturalny, ale usadził debila, który nawet nie zauważył w co się wpi....lił
Bardzo miło korespondujemy sobie od miesiąca i posmutniałam jak Stefan zakomunikował, że od jutra ma wakacje, bo zdałam sobie sprawę z tego, że to moje dziewiąte niewykorzystane. Po prostu nie mam jak gdziekolwiek wyjechać (Maciek na wózku + 2 kocice), no i niestety nie mam za co, ale to chyba większość z nas tak ma.
Pozdrawiam w pierwszy dzień wakacji. Grażyna
Teraz tak zasuwa jakby mu za to płacili. Powoli zaczynam gubić pojedyncze dni, zaczynam sobie zdawać sprawę, że to już przychodzi "starość". Jak fajnie było by wrócić do lat 60. lub 70. Wtedy czas zachowywał się dostojnie i postępował z wielką wyrozumiałością.
Jeśli chodzi o Stefana, to rozpoczęliśmy pogaduchy właśnie z powodu jego podejścia. W kilku wpisach może nie był kulturalny, ale usadził debila, który nawet nie zauważył w co się wpi....lił
Bardzo miło korespondujemy sobie od miesiąca i posmutniałam jak Stefan zakomunikował, że od jutra ma wakacje, bo zdałam sobie sprawę z tego, że to moje dziewiąte niewykorzystane. Po prostu nie mam jak gdziekolwiek wyjechać (Maciek na wózku + 2 kocice), no i niestety nie mam za co, ale to chyba większość z nas tak ma.
Pozdrawiam w pierwszy dzień wakacji. Grażyna