Na taki pomysł to ja wpadłam już parę lat temu i prowadzę taką ewidencję hasełek i loginów, bo już nie sposób zapamiętać tych kilkudziesięciu "stworów" a może to już idzie w setki. Z pomysłu, że wszędzie loguję się na takie samo hasło też już próbowałam korzystać, ale masz rację, że z bezpieczeństwem nie ma to nic wspólnego.
Jarkowi udało się wreszcie przesłać mi kilkanaście "upragnionych" zdjęć i zabezpieczyłam je sobie na dysku. Z pobieżnych oględzin wychodzi mi na to, że nawet udało mu się sfotografować dom, w którym się urodziłam.
Pozdrawiam. Grażyna

Jarkowi udało się wreszcie przesłać mi kilkanaście "upragnionych" zdjęć i zabezpieczyłam je sobie na dysku. Z pobieżnych oględzin wychodzi mi na to, że nawet udało mu się sfotografować dom, w którym się urodziłam.
Pozdrawiam. Grażyna