Czy zwróciliście uwagę na fakt zanikania polskich tradycji w życiu "codziennym". Kiedyś rodzinnie obchodzono Święta, czy to Boże Narodzenie, czy Wielkanoc, było jeszcze kilka innych "kościelnych" świąt do obchodzenia. Od kilkunastu lat obserwuję zanik tych spotkań rodzinnych i znaczny wpływ "zachodnich" emigrantów typu halloween, walentynki i inne święta niepodległości. Co Wy na to?