Też właśnie zauważyłam, że mamy jakiś sezon ogórkowy. Co do tych wpływów z tacy, to sami są sobie winni.
Zaczynając temat myślałam raczej o "zjazdach" rodzinnych - wielopokoleniowych, jak kiedyś bywało. Coraz rzadziej się o tym słyszy, a jeszcze rzadziej mówi.
Przepraszam za tą nostalgię. Pozdrawiam. Grażyna
Zaczynając temat myślałam raczej o "zjazdach" rodzinnych - wielopokoleniowych, jak kiedyś bywało. Coraz rzadziej się o tym słyszy, a jeszcze rzadziej mówi.
Przepraszam za tą nostalgię. Pozdrawiam. Grażyna