Marku ja też mam takie samo wrażenie,że czuję się jakbym Was wszystkich znał od bardzo dawna.Po prostu nadajemy na ,,tych samych falach",stąd obopólna sympatia i zrozumienie.Popieram spotkanie na grillu w maju.Nie ma to jak spotkanie ,,w realu" (nie molochu)
lub bardziej zrozumiale ,spotkanie ,,face to face".Można będzie wtedy lepiej się poznać i pogadać jak ,,stary ze starym"
.Pozdrawiam. WojtaS.