niepelnosprawni-kontestatorzy

agusia
20.04.2014 00:18:11

Posty: 38 #1820161
Witam wieczorową (a właściwie nocną) porą aniołek
Grażynko wiem doskonale co czujesz pisząc o areszcie domowym. Ja z moim Arkiem też przez kilka lat byliśmy uwięzieni. On w swoim umyśle a ja razem z nim, w domu. Jako autysta ma zaburzenia spostrzegania świata, inaczej niż my odbiera otaczającą nas rzeczywistość. Takie dzieci nie są zdolne do adaptacji w nowych warunkach. Do przedszkola chodził tylko pięć dni, bo nie chcieli takiego dziecka. Nigdzie praktycznie nie mogłam z nim pójść. Najwyżej przed blok na podwórko. Na zakupy? To już było nie lada wyzwanie. Bo dzieci autystyczne żyją w stanie głębokiego lęku, boją się bardziej niż ktokolwiek może sobie to wyobrazić. Otaczająca je rzeczywistość jest zupełnie inna niż dla nas. Jest nieprzewidywalna. Wszystko dzieje się za szybko, ciągłe zmiany nie pozwalają Mu ogarnąć świata, dezorganizują tak bardzo pożądany „ład i porządek”. Na szczęście wieloletnia terapia pomogła - lęki trochę ustąpiły, ale zaczął się okres dojrzewania. A wraz z nim doszła agresja i autoagresja. Aruś ma nadwrażliwość słuchową. Jak coś Mu nie pasuje, np. jakiś dźwięk za oknem, czy chociażby w telewizji (przy nim nic nie można obejrzeć) ktoś krzyczy albo płacze, potrafi siedzieć i jęczeć, wyć pół dnia z niewielkimi przerwami, albo staje się agresywny, zaczyna wtedy walić ręką w co popadnie a jak próbuję go powstrzymać to i mnie się dostanie. Wyobraź teraz sobie jakie mam ciśnienie jak Klaudia (młodsza córka) zacznie płakać - jak to dziecko - Arek wtedy wpada w szał. Przez to mała też ma nerwicę. Także jego choroba odbiła piętno na nas wszystkich. Grażynko, ja dwoje dzieci urodziłam siłami natury, przy trzecim niestety musieli zrobić cesarkę, bo mała była owinięta pępowiną (chciała poskakać na bungee wesoły ). I super! Wyjęli mi dziecko, nie musiałam się sama męczyć. Ale po operacji (przynajmniej w moim przypadku) ból był gorszy niż przy porodzie naturalnym. Jeszcze doszły komplikacje, przeleżałam 3 tygodnie w szpitalu. Także dziękuję bardzo! Jak bym miała jeszcze raz wybierać wolałabym rodzić naturalnie. Dobra, starczy tego na dzisiaj, chyba się za bardzo rozpisałam. Jak dojdzie do naszego spotkania ( mam nadzieję ze wkrótce) to pewnie nam czasu nie starczy na pogaduchy. I proszę Cię nie pisz że się nie nadajesz do ludzi, bo to nie prawda - wręcz przeciwnie, z takim bagażem doświadczeń jaki posiadasz jesteś ludziom bardzo potrzebna. I musisz wyjść do ludzi. (a jak nie, to ludzie przyjdą do ciebie wesoły ) Pozdrawiam. Trzymaj się cieplutko! Agnieszkawesoły
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!