Witaj o poranku Grażynko.Wcale nie było moim celem rozzłoszczenie ,,przemarżniętych ludzi".Niestety pogoda ,,sfiksowała" w tą majówkę niwecząc kulturalno-oświatowe plany wielu amatorów karkóweczki z grilla
.Na szczęście dziś ma być podobno nieco cieplej i co najważniejsze słonecznie,więc chyba wyskoczę na mój ukochany rower
.Nie wiem co bym bez niego zrobił.Świat z rowerowego siodełka wygląda zupełnie inaczej,zupełnie jakbym założył na czas przejażdżki różowe okulary.Śmiało mogę powiedzieć,że to jest mój ,,antydepresant" na wszelkie chandry i ,,doły".Tak,koty to wspaniałe stworzenia.Bardzo żałuje,że dziś nie posiadam żadnego kota lub psa,które były zawsze obecne w moim życiu.Może jeszcze kiedyś zdecyduję się na ,,zaadoptowanie" kota lub psa ze schroniska,ale póki co to są to tylko plany.Pozdrawiam cieplutko i Życzę na termometrze w mieszkaniu co najmniej 22*C
. wOJTAs