Wojtku! Pozwól, że ze względu na srebrny włos na głowie, nie wypowiem się na temat działań "wspólnoty mieszkaniowej" w innych kwestiach niż remont kamienicy wybudowanej w 1929 roku. Pomijam również milczeniem wypuszczenie tych miliardów zarodników grzybów ze świeżo rozkopanych fundamentów. Tym samym milczeniem pomijam podjazd lub windę dla Maćka. "Niedokończone Panie", kierujące tą wspólnotą, chcą po prostu zabłysnąć na firnamencie tego świata - nota bene nie wiem po co jak na niczym się nie znają. Ja przynajmniej jestem żoną "byłego" artysty kowala. Ekipa remontowa już kilka razy się na mnie obrażała, jak im radziłam, co np. zrobić z "piszczącą" taczką.
Pozdrawiam. Grażyna