Te nawroty chorób to i mnie zwalają z nóg, tyle że muszę zgryzać zęby i iść dalej i to tak żeby w miarę możliwości Maciek tego nie zauważył, bo bardzo się przejmuje jak mi coś jest (natychmiast jest pogorszenie u Niego), a sam mógłby parę osób obdarzyć swoimi choróbskami. Pozdrawiam. Grażyna 