Jacku. Centralne ogrzewanie wymieniali mi przez 2 tygodnie - od 30 września do 15 października ubiegłego roku. W mieszkaniu miałam 7*C i mówiłam bardzo dużo, bardzo niecenzuralnych wyrazów. Pół roku wcześniej rury wodociągowe i kanalizacyjne a w międzyczasie rury gazowe. Mam chyba prawo wypowiadać się niecenzuralnie na temat tego remontu (pi, pi, pi...). Od półtora roku siedzę w tym "gównie", a niedorobione flądry ze wspólnoty mieszkaniowej wymyślają parafrazując Kabaret Dudek "co by tu jeszcze spieprzyć moja pani". Z budynku ocieplili tylko jedną ściankę, bo któraś z tych dziumdzi wpisała budynek do rejestru zabytków i jako takiego nie wolno go docieplić.
Pozdrawiam. Grażyna
Pozdrawiam. Grażyna