niepelnosprawni-kontestatorzy

Porady zdrowotne
T#382949
Facebook
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1859247 06.06.2014 18:54:25
Czy może ktoś ma pojęcie, co zrobić z alergią na roztocza i pleśnie w momencie remontu kamienicy z 1929 roku. Wczoraj i dziś odkuwali tynki zewnętrzne na tzw. ścianie szczytowej (2 m od moich okien). Miflonide 400 mikrogramów nie pomaga, a nie wolno wziąć więcej niż dwa razy na dobę. Umieram.
Pozdrawiam. Grażyna
jack poziom 2 Administrator 
#1859379 06.06.2014 22:35:21
A czy zwykłe wapno musujące próbowałaś? Zapewne żaden mykolog nie pomoże jak stare tynki odkuwają, ewentualnie może ktoś pożyczy Wam oczyszczacz wodny powietrza z nawilżaczem do którego można dodać olejki eteryczne kupowane w aptece.
pozdrawiam Jacek
Grazynka poziom 3 Administrator 

Ilość edycji wpisu: 1
#1859438 07.06.2014 00:01:38
Jacku. Próbowałam już wszystkiego. Dziś przypomniał mi się prastary sposób - mokra ścierka na twarz - trochę pomogło, przespałam ok. 2 godzin i mam nadzieję na kilka dalszych. Dzięki za dobre słowo. Pozdrawiam. Grazynajęzor
Jacku! Co oznaczają gwiazdki nad awatarem?pytajnik
wpis edytowany 07.06.2014 00:03:04
jaquarius poziom 2 Administrator 

Ilość edycji wpisu: 1
#1859453 07.06.2014 00:36:28
Grażynko, ja nigdy nie miałem problemów z tego rodzaju dolegliwościami. Pomyślałem jednak o jakimś domowym i doraźnym sposobie. Przypuszczam, że chodzi o spowodowanie rozkurczu. Może mogą pomóc jakieś zioła? Może wezwij pogotowie? Serdecznie Pozdrawiam. Jarek
wpis edytowany 07.06.2014 09:23:47
WojtaS poziom 2 Administrator 
#1859524 07.06.2014 08:10:52
Witajcie.Grażynko najlepszym sposobem jest nie przebywanie w miejscu które jest ,,zapowietrzone".Wiem,że musisz być ,,na miejscu" ze względu na Maćka,ale staraj się jak najczęściej wychodzić ,,na ławeczkę"(tylko nie w pobliżu owego remontu elewacji).Książka w kieszeń,telefon w drugą i wyjdż z tych murów,bo się zamęczysz.Maciek jak będzie Cię potrzebował,to po Ciebie zadzwoni.Wpadłem jeszcze na inny pomysł.Może kup w sklepie sobie taką maseczkę jak używają robotnicy do ochrony przed szkodliwymi substancjami.Dostaniesz ją w każdym markecie budowlanym.Kosztuje grosze a być może,że przyniesie Ci ulgę.Pozdrawiam cieplutko. wOJTAs
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1859617 07.06.2014 10:56:26
Dziękuję Panowie. Dziś i jutro jakoś sobie poradzę (zaczynam z powrotem doceniać dni wolne od pracy). W poniedziałek postaram się o jakąś maseczkę. Pozdrawiam (totalnie zakurzona). Grażyna lol
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1860040 07.06.2014 22:24:31
Wojtku. Jarek przywiózł mi dzisiaj maseczki ppyłowe. Byłam godzinkę na skwerku (dłużej się nie dało, ale nie ma "Bełchatowa", to więcej nie kurzą) i jest ociupinkę lepiej. Niestety wracają w poniedziałek i od 7 rano znowu zaczną kurzyć i hałasować. Nie wiem jak wytrzymam do końca remontu (teoretycznie 07.07), ale będziemy śledzić to na bieżąco i informować Was o efektach. Cały czas czekam na Twoje odwiedziny. Pozdrawiam. Grażyna
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1860057 07.06.2014 22:53:18
    jaquarius pisze:

    Grażynko, ja nigdy nie miałem problemów z tego rodzaju dolegliwościami. Pomyślałem jednak o jakimś domowym i doraźnym sposobie. Przypuszczam, że chodzi o spowodowanie rozkurczu. Może mogą pomóc jakieś zioła? Może wezwij pogotowie? Serdecznie Pozdrawiam. Jarek


Jarku!!! Kolesiu Miły !!!
PORĄBAŁO ???
Znasz już nas trochę, ale nie wiesz jak w tym domu brzmi "POGOTOWIE" !!!
Chyba chcesz mnie dobić, bo po ostatnich doświadczeniach z oną firmą mam alergię. To piszę ja: Macio, ale równie dobrze mogła to napisać moja dużo lepsza połowa.
Sześć godzin na izbie przyjęć OJOMU z podejrzeniem zawału, prochy których mi brać nie wolno, ale nikt o to nie raczył zapytać, lekarz łysy, a ja jako były hippie nie cierpię punków, więc stress podnoszący ciśnienie rośnie, zanim ktoś się zainteresował. Ekipa pogotowia po mnie przywiozła 4 połamańców, w tym jednego, który nie wiedział o co chodzi, a wbił się na motorze w latarnię. Dali prochy, po których zjechałem z wózka (pierwszy raz w życiu zemdlałem - ale odlot) i dopiero zadyma: urwali mi prawe udo, wkładając na wyyyyysoką kozetkę, a 1.5 godziny później załatwili karetkę do domciu, dali kopa w kropeczki i więcej ich nie widziałem.
Jednak najfajniejsze pytania pogotowia: PAN JESZCZE TUTAJ??????
NEWER, NEWER, NEWER !!!!!!!!!!!
Oni nie ratują - oni mordują !!!!!!!!!!!!
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1873922 25.06.2014 18:16:02
Właśnie zalepili mi okna nieprzezroczystą folią i kują tynki na tych ścianach co ja mam okna. Oczywiście lekarstwo nie pomaga i znowu umieram, pomijam hałas i inne doznania dźwiękowe (pi, pi, pi), to chyba mowa bełchatowskich. To teraz ja się wypowiem na temat tego remontu: pi, pi, pi...
Pozdrawiam. Grażyna
jack poziom 2 Administrator 
#1874696 26.06.2014 14:31:27
Grażynko, w sumie to powinnaś się cieszyć że przeprowadzają remont i docieplają w czerwcu a nie np. w grudniu albo w styczniu. W trudnych chwilach należy doszukiwać się pozytywnych aspektów. Wyobraź sobie co u mnie się działo (mieszkam na parterze) jak naprawiano kominy i gruz sypał się ze wszystkich kratek wentylacyjnych (wymieszany z pyłem i starą sadzą z czasów gdy w piecach palono wszystkim czym się dało).
pozdrawiam Jacek
Grazynka poziom 3 Administrator 

Ilość edycji wpisu: 4
#1874837 26.06.2014 16:43:20
Jacku. Centralne ogrzewanie wymieniali mi przez 2 tygodnie - od 30 września do 15 października ubiegłego roku. W mieszkaniu miałam 7*C i mówiłam bardzo dużo, bardzo niecenzuralnych wyrazów. Pół roku wcześniej rury wodociągowe i kanalizacyjne a w międzyczasie rury gazowe. Mam chyba prawo wypowiadać się niecenzuralnie na temat tego remontu (pi, pi, pi...). Od półtora roku siedzę w tym "gównie", a niedorobione flądry ze wspólnoty mieszkaniowej wymyślają parafrazując Kabaret Dudek "co by tu jeszcze spieprzyć moja pani". Z budynku ocieplili tylko jedną ściankę, bo któraś z tych dziumdzi wpisała budynek do rejestru zabytków i jako takiego nie wolno go docieplić.
Pozdrawiam. Grażyna
wpis edytowany 26.06.2014 17:22:39
jack poziom 2 Administrator 
#1875506 27.06.2014 13:47:34
Czyli jest szansa że w przyszłym roku będziesz miała "wolne" od remontów. Czyli Grażynko jest pewien aspekt pozytywny. W kamienicy w której mieszkam wyremontowano klatkę schodową, wymieniono instalację elektryczną, gazową i oczywiście toczy się postępowanie o zwrot kamienicy. Ciekaw jestem po co inwestowano tyle pieniędzy skoro mają za darmo oddać spadkobiercy bezdzietnych żydów unicestwionych w Oświęcimiu. Dwie moje sąsiadki mieszkają tu od 1936 roku i znają całą historię domu i właścicieli, co nie przeszkadzało odnalezieniu spadkobiercy (chyba go z popiołów sklecili), takie w Polsce jest prawo niestety. Mam nadzieję że kamienica w której mieszkacie jest własnością miasta i wszystkie niedogodności związane z remontami mają udogodnić Wam mieszkanie w niej, a nie jak w przypadku budynku w którym mieszkam darmowego remontu przed zwrotem kancelarii prawnej.
pozdrawiam Jacek
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1875536 27.06.2014 14:12:36
Jacku. Niestety moja kamienica nie jest własnością miasta. Na 17 lokali (przed wojną było 21), tylko pięć jest "kwaterunkowych" w tym jeden, to lokal socjalny. Z tego co się orientuję, to toczy się jakieś postępowanie "spadkowe", ale o ile pamiętam, to właścicielka kamienicy zeszła bez potomstwa, więc nie wiem, kto ten spadek chce przejąć. Nota bene bardzo sympatyczna, elegancka starsza Pani, która pomogła pradziadkowi "wrócić na stare śmiecie" w 1945 roku. My też mieliśmy kilka problemów po śmierci prababci, bo zaraz znalazły się jakieś "siostrzenice", które chciały koniecznie zaopiekować się staruszką (musztarda po obiedzie), ale załatwiliśmy wszystko po naszej myśli i tak tu sobie mieszkamy od 37 lat i podejrzewam, że do własnego zejścia. zawstydzony
Pozdrawiam. Grażyna
jack poziom 2 Administrator 
#1875707 27.06.2014 18:01:44
Grażno to nie słyszałaś o cudownym powstawaniu potomków z popiołów? wesoły W tym kraju wszystko jest możliwe, tak jak z ekspresowym zwrotem kamienicy męża Hajki Grundbaum, szybciutko sprzedali ją za 8 milionów, jak wiadomo trzeci nabywca nie odpowiada za paserkę.
pozdrawiam Jacek
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1875724 27.06.2014 18:23:03
Jacku. Ja się tylko obawiam, czy jak przyjdzie nowy właściciel, to pozwoli mi tu dożyć resztki naszych dni. Tylko tyle oczekuję. Sorry to kolejny atak deprechy.
Pozdrawiam. Grażynasmutny
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1875728 27.06.2014 18:35:03
Z drugiej strony to nie jest atrakcyjne mieszkanie. 30m2 na parterze, w podwórku prawie studni, wszystkie "otwory" na północ, 7 schodów do poziomu podwórka, sześciokątny pokój bez kątów prostych między podłogą a ścianami (to było kiedyś zaplecze sklepu - podzielonego później na dwa), gdyby nie nasza determinacja 20 - 16 lat temu, to by się tu nie dało mieszkać w ogóle. Przyzwyczailiśmy się, chociaż mieliśmy możliwość przeprowadzki. Dziękuję najwyższemu, że z tej możliwości nie skorzystaliśmy, bo dziś mieszkałabym już sama pod którymś z warszawskim mostów.
Pozdrawiam. Grażyna
Porady zdrowotne
T#382949
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!