Z drugiej strony to nie jest atrakcyjne mieszkanie. 30m2 na parterze, w podwórku prawie studni, wszystkie "otwory" na północ, 7 schodów do poziomu podwórka, sześciokątny pokój bez kątów prostych między podłogą a ścianami (to było kiedyś zaplecze sklepu - podzielonego później na dwa), gdyby nie nasza determinacja 20 - 16 lat temu, to by się tu nie dało mieszkać w ogóle. Przyzwyczailiśmy się, chociaż mieliśmy możliwość przeprowadzki. Dziękuję najwyższemu, że z tej możliwości nie skorzystaliśmy, bo dziś mieszkałabym już sama pod którymś z warszawskim mostów.
Pozdrawiam. Grażyna
Pozdrawiam. Grażyna