niepelnosprawni-kontestatorzy

Grazynka
22.04.2014 18:15:50

Posty: 143 #1822157
Witam wszystkich! Przepraszam, że dopiero teraz, ale miałam dziś sesję w sądzie i trochę mi to zajęło. Ja również bardzo się cieszę, że te święta już za nami. Chciałabym, żeby "imprez" w roku było jak najmniej, to przynajmniej nie musiałabym znosić tych upokorzeń ze strony pijanego teścia (inni członkowie rodziny też).
Marku! Ja jestem dzieckiem adoptowanym przez patologiczną rodzinę, chociaż sąd był przekonany, że "dla dobra dziecka", to jest właściwa rodzina. Pijackie awantury (o których nawet najbliżsi sąsiedzi "nie wiedzieli"???) to tylko jedna z "przyjemności" mojego dzieciństwa. Bieganie boso po śniegu po kolana w wieku 8 lat, wylanie "gówna" na głowę w wieku 12 lat, że jestem podrzutkiem, w momencie, gdy "rodzice" po 22 latach małżeństwa zdecydowali się na rozwód i wiele innych "przyjemności" okresu dojrzewania. Później było jeszcze gorzej. Jak poznaliśmy się z Maćkiem, myślałam, że trafiłam do "normalnej rodziny". Z biegiem lat okazało się jednak, że to podobna patologia, chociaż mocniej zawoalowana. Najważniejsze jest to, że z Maćkiem od tych ponad 40 lat jesteśmy przyjaciółmi i mam w nim wspaniałe wsparcie, chociaż choroba coraz bardziej zmienia jego psychikę i potrafi być już bardzo nieprzyjemny, ale wliczam to w "koszty" opieki nad niepełnosprawnym.
Wojtku! Dzięki za piękne słowa wsparcia. Jak przeczytasz ten wpis "zrozumiesz" przyczyny mojego oburzenia sytuacją u teściów w pierwszy dzień świąt.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, poświątecznie. Grażyna zawstydzony
Zobacz ten wpis w wątku
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!