niepelnosprawni-kontestatorzy

Wypada mi tylko przeprosić za tak spóźnione przywitanie
T#376253
Facebook
thomson567
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1820735 20.04.2014 22:56:41
Czasem musi być awantura rodzinna dla oczyszczenia krwioczko
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1821329 21.04.2014 20:15:18
Marku! Tylko że te awantury nie oczyszczają krwi, tylko wprowadzają coraz gorsze podziały w rodzinie, psują atmosferę i niszczą zdrowie. Wieczorem miałam ponad 300 jednostek cukru i to nie z przejedzenia, bo nigdy tego nie robię. Poza tym z roku na rok teść jest coraz bardziej zadziorny i awanturny - w tym roku będą mieli po 85 lat. Ja takich lat nie dożyję. Pozdrawiam. Grażynazaniemówił
thomson567
UŻYTKOWNIK ZABLOKOWANY
#1821383 21.04.2014 21:29:31
No niestety z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciu. Ja miałem całe życie uciążliwego ojca nie było dnia bez awantury budziłem się i od 6 rano wrzaski kładłem se spać to samo dlatego od dziecka leczyłem sie na nerwicę serca A teraz leczę się na depresjęsmutny
WojtaS poziom 2 Administrator 
#1821570 22.04.2014 07:42:40
Witajcie Moi Mili.Grażynko bardzo Ci współczuje sytuacji przez które musisz przechodzić.Nasze życie to pasmo wzlotów i upadków,to chwile radosne i te o których chcielibyśmy zapomnieć jak najszybciej i wymazać je z pamięci na zawsze.Nie mniej jednak ,,po burzy zawsze wychodzi Słońce" i nastają dni wytchnienia,radości (tych małych i tych dużych),więc złe dni trzeba zostawiać daleko za sobą i patrzeć z uśmiechem daleko w przód.Nikt z Nas nie ma łatwego życia.Zdarza się też tak,że najbliższe osoby ,które powinny nam służyć pomocą i dobrą rada,czy choćby nawet tylko (i aż) dobrym słowem odwracają się od Nas jak od ,,trędowatych" i ,,szpetnych".To przykre zjawisko.Nie mniej są jeszcze na świecie osoby,które Cię potrzebują i dla których warto żyć mimo stąpania po ,,cierniowej ścieżce".Starzy ludzie zmieniają się czasami nie do poznania i zaskakują Nas swoimi irracjonalnymi pretensjami o byle szczegół.Niestety nie mam dobrych wiadomości dla Was.Każdy będzie kiedyś stary i być może zrzędliwy,konfliktowy i nadpobudliwy w stosunku do najbliższych.Zaznaczam,że tylko może taki być w trakcie ,,jesieni życia".Czy taki będzie tego nie wiem,bo na to pytanie za dużo czynników ma wpływ.Najważniejsze to starać się ,,uśmiechać przez łzy" mimo bólu jaki Nam sprawiają bliscy,myśleć pozytywnie (choć sam wiem ,ze to nie takie łatwe) i mieć w życiu wyznaczony jakiś cel,bo bez tego życie przecieka nam ,,między palcami" stając się monotonne,szaro - bure i nijakie.Dobrze,że mamy Nasze laptopy i Nasze Nowe ,,kameralne" Forum na którym zawsze można się wyżalić, ,,wywalić" wszystko na ,,wierzch" i otrzymać od Nas słowa otuchy ,,okraszone" dużą dawką empatii i zrozumienia.Grażynkotrzymaj się dzielnie i nie poddawaj się złym nastrojom.Jak bądziesz miała chwile zwątpienia,to siadaj do kompa i pisz,pisz,pisz a otrzymasz od Nas na pewno wsparcie.Miłego i Udanego Dzionka wszystkim Życzę.Pozdrawiam. WojtaS. aniołek bardzo szczęśliwy lol
jaquarius poziom 2 Administrator 
#1821794 22.04.2014 11:54:00
Witajcie Przyjaciele, mnie cieszy koniec świąt, nareszcie koniec z tym narzucaniem w mediach świątecznego nadęcia. Poniedziałkowy ranek przywitał mnie przekleństwami jakiegoś menela, którego ktoś z okna polał wodą. Coraz bardziej zauważalna staje się niechęć do religijnej tradycji. Umysły ludzi zatruwają uciążliwości i patologie życia. Coraz trudniej znieść te nieustanne złożeczenia. Moją znajomą do wściekłości doprowadziło poniedziałkowe zamknięcie ujęć wody oligoceńskiej. Takie były te święta. A mój znajomy na powitanie nowego tygodnia przysłał mi maila, którego treść jest taka, jakby żywcem wyjęta była z naszego forum. Narzekania na wyzysk i poniewieranie pracowników też stają się powszechne. Dzięki internetowi i mądremu postępowaniu możemy stworzyć naprawdę dużą siłę. pozdrawiam. Jarek
agusia poziom 1 Administrator 
#1821867 22.04.2014 13:02:31
Witajcie.
Jarku! Ja też się cieszę, że już po świętach. Jako osoba niewierząca mogę stwierdzić, że święta to tylko kolejna gra pozorów. Jedynym plusem jest to, że dla niektórych to dobra okazja, aby spotkać się z najbliższymi przy jednym stole. I tyle zmieszany Agnieszka
Grazynka poziom 3 Administrator 
#1822157 22.04.2014 18:15:50
Witam wszystkich! Przepraszam, że dopiero teraz, ale miałam dziś sesję w sądzie i trochę mi to zajęło. Ja również bardzo się cieszę, że te święta już za nami. Chciałabym, żeby "imprez" w roku było jak najmniej, to przynajmniej nie musiałabym znosić tych upokorzeń ze strony pijanego teścia (inni członkowie rodziny też).
Marku! Ja jestem dzieckiem adoptowanym przez patologiczną rodzinę, chociaż sąd był przekonany, że "dla dobra dziecka", to jest właściwa rodzina. Pijackie awantury (o których nawet najbliżsi sąsiedzi "nie wiedzieli"???) to tylko jedna z "przyjemności" mojego dzieciństwa. Bieganie boso po śniegu po kolana w wieku 8 lat, wylanie "gówna" na głowę w wieku 12 lat, że jestem podrzutkiem, w momencie, gdy "rodzice" po 22 latach małżeństwa zdecydowali się na rozwód i wiele innych "przyjemności" okresu dojrzewania. Później było jeszcze gorzej. Jak poznaliśmy się z Maćkiem, myślałam, że trafiłam do "normalnej rodziny". Z biegiem lat okazało się jednak, że to podobna patologia, chociaż mocniej zawoalowana. Najważniejsze jest to, że z Maćkiem od tych ponad 40 lat jesteśmy przyjaciółmi i mam w nim wspaniałe wsparcie, chociaż choroba coraz bardziej zmienia jego psychikę i potrafi być już bardzo nieprzyjemny, ale wliczam to w "koszty" opieki nad niepełnosprawnym.
Wojtku! Dzięki za piękne słowa wsparcia. Jak przeczytasz ten wpis "zrozumiesz" przyczyny mojego oburzenia sytuacją u teściów w pierwszy dzień świąt.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie, poświątecznie. Grażyna zawstydzony
agusia poziom 1 Administrator 

Ilość edycji wpisu: 1
#1822351 22.04.2014 21:27:50
Grażynko! To bardzo przykre co piszesz o rodzicach adopcyjnych. Naprawdę współczuję neutralny Dobrze że los zesłał Tobie takiego przyjaciela jakim jest Twój mąż, że znalazłaś w Nim wsparcie. Pozdrowienia dla Ciebie i męża. Agnieszka
wpis edytowany 22.04.2014 21:28:22
WojtaS poziom 2 Administrator 
#1822360 22.04.2014 21:40:27
Witajcie.Ja też się cieszę,że ,,rytuałom Świątecznym" stało się za dość bardzo szczęśliwy.Ale osobiście lubię się spotkać 2 razy w roku przy Świątecznym stole z moją rodziną,z którą łączy mnie bardzo silna więż emocjonalna.Grażynko po przeczytaniu Twojego wpisu ,aż mnie zatkało z wrażenia.Jesteś Bardzo dzielną i silną kobietą,której nie zdołało złamać ciężkie dzieciństwo z traumatycznymi przeżyciami ani zły los,który był częstym ,,gościem" na Twojej drodze.Trzymaj się dzielnie.Jesteś dobrą,miłą i wartościową kobietą,której inni żli ludzie zazdroszczą siły,determinacji i odporności psychicznej.Nie przejmuj się takimi istotami o niskiej samoocenie na dodatek patologicznymi.Dbaj o Macieja,bo całe serce i dobroć jakie wkładasz w Jego opiekę,kiedyś do Ciebie wrócą jako nagroda,za Twój znój,trud,wyrzeczenia i poniżenia od złych ludzi.Głowa do góry aniołek.Ja niestety(a może stety) nie doświadczyłem w swoim życiu takich okropności,bo wychowałem się w bardzo kochającej,czułej i mądrej rodzinie z tradycjami.Dlatego dziś jestem swoim rodzicom,braciom i dalszej rodzinie wdzięczny,za wkład jaki wnieśli w moje wychowanie i ukształtowanie mojego charakteru.Bez ich wsparcia na pewno daleko bym nie zaszedł.Pozdrawiam Wszystkich Cieplutko. WojtaS.
Grazynka poziom 3 Administrator 

Ilość edycji wpisu: 1
#1822704 23.04.2014 10:27:20
Agnieszko! To była adopcja "z konieczności". Byłam córką młodszej siostry "matki" i ktoś "musiał" zająć się mną po jej śmierci, a że była "czarną owcą" w rodzinie, więc całą tą żółć wylano na mnie.
Wojtku! Dzięki za piękny wpis. Ja tylko robię to co należy do obowiązków dobrej żony i nie po to żeby ktoś mnie chwalił, ale dlatego, żeby Maciek miał w tej chorobie jakiś komfort psychiczny. Pozdrawiam. Grażyna
P.S. Serdeczne życzenia imieninowe: zdrówka, pogody ducha, spełnienia marzeń i uśmiechu na co dzień jęzor
wpis edytowany 23.04.2014 10:31:40
WojtaS poziom 2 Administrator 
#1823388 24.04.2014 00:09:35
Witam.Na wstępie chcę podziękować Grażynce za życzenia imieninowe.Odnośnie Twojego zaangażowania w tzw. obowiązki dobrej żony ,to nie pomniejszaj Swoich zasług i wysiłków,które cechują Twoją osobę.Nie każda ,,dobra żona" potrafiłaby z takim oddaniem poświęcić się w celu niesienia pomocy współmałżonkowi.Jak sama doskonale wiesz różnie to bywa w związkach.Co poniektórzy mogliby o tym duuużo napisać.Prawda Mili Forumowicze ?.Dlatego zasługujesz na szacunek i oklaski.Swoją drogą,to jakie to życie potrafi być (przepraszam) porąbane.Im dłużej żyję,tym doświadczam (może nie bezpośrednio) więcej niegodziwości,niesprawiedliwości i żalu do ludzi za złe traktowanie,brak uczuć i całkowity zanik empatii.Pozdrawiam Wszystkich Cieplutko. wOJTAs.
Grazynka poziom 3 Administrator 

Ilość edycji wpisu: 1
#1823709 24.04.2014 11:18:14
Jak już wpisałam w którymś z tematów na Naszej Stronie, koniec depresji świąteczno-remontowej (to oczywiście nie mija tak jak nożem uciął). Znowu muszę Ci Wojtku podziękować za miłe słowa. Pozdrawiam gorąco. Grażyna
P.S. Z urodzenia jestem lwicą i zawsze dbam o swój "inwentarz". zawstydzony
wpis edytowany 24.04.2014 11:18:47
Wypada mi tylko przeprosić za tak spóźnione przywitanie
T#376253
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!